| Rochester Draft Judging Report (in Polish) |
Swietlik Grzegorz
Poczatkowo turniej mial sie odbyc w niedziele 11 sieprnia 1999, ale
poniewaz termnin mi nie odpowiadal przenieslismy turniej
na sobote
Warszawa, Poland. Turniej odbywal sie w naszym ulubionym lokalu
Burger Kingu. Niestey cos im sie zepsulo i musieli
zamknac lokal. Szybko przenieslismy sie do innego Burgera (jakies
100 m do przejscia). Oni sa po prostu swietni.
Wcale im nie przeszkadza ze 8 osob siedzi i gra kilka godzin
Rochester draft. Poniewaz traktujemy to treningowo,
przeglosowalismy ze turniej nie bedzie sankcjonowany
Zaczelismy w 8 osob (minimum). Po dwoch rundach, jeden z lepszych
graczy z wynikiem 0-2 zdecydowal sie zrezygnowac.
Poniewaz robilo sie pozno, po trzech rundach, dwoch kolejnym graczy
Poniewa turniej nie byl sankcjonowany zdecydowalismy sedziowac sami
sobie bez udzialu sedziego zewnetrznego.
Wsrod nas byl jedyny sedzia Level III, Level II (ja) i kilku innych
ekspertow od przepisow.
Na poczatku turnieju przedysktutowalismy jak dzialaja rozne karty Z
Urza's Destiny oraz kolejnosc w jakies
zdolnosci odpalane (trigerred effects) oraz zwykle zdolnosci
aktywowane (actifated abilities) dzialaja i sa wrzucane na stos.
Dzieki temu uniknelismy wiekszych problemow w trakcie turnieju.
Najtrudniejsza decyzja byla zwiazana z faktem ze po skonczeniu
draftowania i rozpoczeciu pierwszej rundy. Poniewaz jeden
z meczy juz sie rozpoczal, pozwolilismy im skonczyc pierwszy
pojedynek, a dopiero potem przenieslismy sie do nowego lokalu.
Spowodowalo to pewne problemy z czasem, poniewaz nie zaznaczylismy
ile czasu zajelo nam przejscie i o ktorej godzinie runda powinna sie
skonczyc.
Mialo to duze znaczenie dla meczu jednego z kolegow, ktorego imie
mozna przetlumaczyc na angielski jako 'slow', a nazwisko jako 'play'.
Jeden z graczy wyddawal sie robic wszystko zeby nie zabic swojego
przeciwnika. Nie atakowal swoim zielonym potworem 4/4, nastepnie
uzyl Uneartha zeby wydobyb z grobu weatherseef elfa i zaplacil mana
zeby go rzucic...
Trzeba zawsze nosic zegarek i zaznaczac wszelkie przerwy. Nawet
jezeli turniej nie jest sankcjonowany, trzeba wyraznie oglaszac o ktorej
konczymy rundy, bo inaczej mamy nie konczace sie klotnie miedzy graczami
(gramy dla przyjemnosci, ale tez chcemy wygrac).
W sumie nagla zmiana lokalu nie spowodowala zbyt duzego zamieszania.
Niestety opoznienie spowodowalo, ze zamiast przewidywanych
4 godzin, turniej trwal prawie 5.
Grzegorz wietlik
DCI 149679
Level II
|